Na własną rękę

Abu Dhabi na własną rękę – bez biura podróży. 7 dni w Abu Dhabi

Opublikowano: 2026-03-21
Ostatnia aktualizacja: 2026-03-21

2 lata temu odwiedziliśmy Dubaj z biurem podróży, ale zwiedzaliśmy na własną rękę. Skorzystanie z BP było błędem, gdyż mocno przepłaciliśmy. Tym razem postanowiliśmy się wybrać do samego Abu Dhabi, gdzie wtedy jedynie lądowaliśmy. To już wyjazd w całości organizowany na własną rękę. Zobacz, jak go zrealizowaliśmy od A do Z.

Jak zarezerwować tani lot do Abu Dhabi?

Rezerwację lotów na luty 2026 roku zrobiłem w maju 2025. Chyba na lepszą cenę nigdy nie trafiłem. Na screenie kwota z trzema dużymi bagażami po 26 kg. Sprawdzałem wiele razy później i zawsze cena była dużo wyższa. Nie kupowaliśmy żadnych dodatków typu miejsca obok siebie, a i tak w zasadzie siedzieliśmy razem.

W przypadku rezerwacji last minute, 5 dni przed naszym lotem, dokładnie ten sam pakiet kosztował 8400 zł, więc jeszcze nie tak dramatyczna różnica. Natomiast sprawdzałem w międzyczasie i bywały momenty, gdzie bilet kosztował ponad 3 tys. w dwie strony na jedną osobę. Prawdopodobnie kupiłem optymalnie, biorąc pod uwagę, że jedziemy grupą.

Lot trwał 5 godzin i 40 minut. Startowaliśmy o 12.50. Bez żadnych opóźnień. Na miejscu byliśmy około 21.30 czasu lokalnego. Plus tej godziny jest taki, że na lotnisku nie było tłoczno i wszystko, co mieliśmy do zrobienia, ogarnęliśmy bardzo szybko, choćby kontrole i załatwienie samochodu.

Bilety kupujcie bezpośrednio na stronie WizzAir. U pośredników zapłacicie prowizję.

Miejsce noclegowe w Abu Dhabi

Naszą miejscówkę znaleźliśmy na Bookingu. 7 nocy dla 5 osób od 19 do 26 lutego kosztowało nas 3920 zł. Dało się taniej. Były mieszkania w niższej cenie, która obejmowała transport taksówką, a nawet śniadania, ale nie w takiej lokalizacji. Natomiast w tym przypadku wszystko się zgadzało. Mieliśmy kilka minut pieszo do plaży – trudno znaleźć w takiej cenie miejscówkę z taką lokalizacją. Z okna mieliśmy widok na morze. Co najbardziej istotne z naszej perspektywy – obiekt miał podziemny garaż (kilkupoziomowy) i mieliśmy w cenie apartamentu przypisane miejsce.

Z lotniska mieliśmy około 30 kilometrów. Droga zajęła mniej więcej 30 minut, ale wypożyczonym samochodem. Po dotarciu trzeba podejść najpierw do recepcji, żeby dali kartę, aby dało się wjechać do parkingu podziemnego. Bez tego parkingu w okolicy byłoby ciężko. Strasznie zatłoczone wszystko, pełno samochodów, trudno znaleźć jakiekolwiek wolne miejsce. Samo kwaterowanie zajęło dosłownie kilka minut.

Nasze mieszkania znajdowało się na trzecim piętrze. W budynku jest kilka szybko działających wind. Mieszkanie ogromne – ponad 130 metrów i …3  łazienki. Ogromny salon, duża kuchnia w odrębnym pomieszczeniu. Oczywiście jest darmowe Wi-Fi. Mieszkanie z pełnym wyposażeniem – trudno mi wskazać cokolwiek, czego tam brakowało.

Na dachu znajduje się basen, a poziom niżej siłownia. Żeby wejść, trzeba iść z kartą, którą dostaje się na recepcji. Jej zagubienie kosztuje…. 1000 zł 😉 Bardzo wysokie kary obowiązują za zgubienie kluczy, więc uważajcie na nie. Woda w basenie pod koniec lutego była nie ciepła, a gotowana. Serio. Raczej miejsce na krótki relaks, bo bez wiatru trudno wytrzymać przy ponad 30 stopniach Celsjusza. Ale basenik naprawdę spoko. Miejsce noclegowe było perfekcyjnym wyborem. Wszystko pod nosem. Chociaż mieszkanie wymaga już odświeżenia, ale gdybym jechał tam ponownie, to z chęcią wybrałbym to samo miejsce. Jeśli chcecie je zarezerwować, to poniżej macie link. Zdjęcia oddają to, jak wszystko wyglądało na żywo.

 

Zarezerwuj to samo miejsce

 

Czy kupić ubezpieczenie turystyczne do Abu Dhabi?

Tak, to konieczne. W ZEA nie działa karta EKUZ, ale nawet, gdyby działała, to i tak by nie wystarczyła. Bez prywatnego ubezpieczenia wszystkie koszty leczenia poniesiecie z własnych pieniędzy. Nie będziecie mieć OC w życiu prywatnym, ochrony bagażu, opóźnienia lotu i wielu innych elementów, które zapewnia dobra polisa. Poniżej macie odnośnik do porównywarki, za pomocą której wybierzecie najlepszą ofertę. Nigdy nie kupujcie po zobaczeniu wyłącznie propozycji jednego ubezpieczyciela. Nie ma wtedy szans na dobrą decyzję.

Kup polisę online

 

Zapłaciliśmy 332 zł za 5 osób na 8 dni za taki wariant, jak poniżej. Uznałem, że tyle wystarczy.

A oto, ile wynoszą przykładowe koszty leczenia w ZEA.

Rodzaj usługi medycznej Orientacyjna cena (AED) Opis
Konsultacja – lekarz ogólny (GP) 150 – 400 Wizyta u lekarza pierwszego kontaktu w prywatnej przychodni
Konsultacja – specjalista 400 – 800 Wizyty u specjalistów (kardiolog, dermatolog, ortopeda itd.)
Wizyta w pilnym przypadku / SOR 400 – 1 500 Przyjęcie do izby przyjęć w nagłych przypadkach
Podstawowe badania laboratoryjne 100 – 500 Badania krwi i proste testy laboratoryjne
Badanie rentgenowskie (X-ray) 250 – 500 Zdjęcie RTG zależnie od obszaru
Tomografia komputerowa (CT) 1 000 – 2 500 Zaawansowane obrazowanie medyczne
Rezonans magnetyczny (MRI) 1 200 – 3 000 Skan MRI zależnie od obszaru ciała
Poród naturalny 10 000 – 18 000 Poród w prywatnym szpitalu
Cesarskie cięcie (C-section) 15 000 – 30 000 Poród operacyjny
Pobyt w szpitalu – doba 1 500 – 4 000+ Koszt jednej doby hospitalizacji
Czyszczenie zębów 300 – 600 Podstawowa usługa stomatologiczna
Leczenie kanałowe zęba 1 500 – 3 000 Zaawansowana procedura dentystyczna
Operacja chirurgiczna (np. bypass) 70 000 – 120 000 Specjalistyczny zabieg kardiochirurgiczny

Wypożyczenie samochodu w Abu Dhabi

Zastanawialiśmy się, jak zorganizować przemieszczanie się po Abu Dhabi. Pierwszą myślą była taksówka z lotniska w dwie strony, która na Bookingu kosztowałaby łącznie 250 zł, i jazda po mieście autobusami. Po pierwsze taka opcja wyszłaby niewiele taniej, w porównaniu do wynajmu auta. Po drugie autobusy jeżdżą tak, że mnóstwo czasu traci się na pokonywanie niewielkich odległości. Po trzecie, przy robieniu zakupów jednak warto mieć samochód. Za auto na 8 dni z pełnym ubezpieczeniem zapłaciliśmy zaledwie 680 zł. Auto na trzy duże bagaże. Polisa działa tak, że obejmuje nasz wkład własny w szkodę, co oznacza, że i tak zapłacimy, ale pokrywa to później ubezpieczenie od Bookingu.

Ostatecznie dostaliśmy inny samochód – Hyundai Creta. Wypożyczalnia znajduje się na lotnisku na pierwszym piętrze. Z niej bezpośrednio przechodzi się na parking, gdzie odbieracie samochód. Zajęli 3000 zł na karcie debetowej. Gdybyśmy mieli kredytową, to byłoby to 1500 zł. Pracownik bardzo dokładnie wcześniej sprawdził stan auta – z latarką. Zwrócił uwagę na każdą ryskę – nigdy jeszcze czegoś takiego nie widziałem. Wszystko odnotował na dokumencie, którym nam przekazał do podpisania. Byliśmy pierwsi w kolejce i wszystkie formalności zajęły kilkanaście minut. Dostaliśmy auto z pełnym bakiem. Droga z lotniska do apartamentu bardzo prosta. Ale uwaga na ograniczenia prędkości. Radary i rejestratory przejazdu na czerwonym świetle są dosłownie wszędzie. Kara za przejechanie na czerwonym świetle wynosi…5  tys. zł! I nie ma tolerancji za przekroczenie prędkości. Wystarczy 1 km/h więcej i płacisz.

Uwaga: aby jeździć po ZEA trzeba mieć międzynarodowe prawo jazdy, które załatwia się w wydziale komunikacji w Polsce. Kosztuje 35 zł, a na wyrobienie czeka się kilka dni. Jednak w ZEA nikt nas o nie nie pytał. Nie było potrzebne przy wypożyczeniu auta. Nie wiem, jak by to wyglądało przy ewentualnej kontroli. Ogólnie jednak lepiej mieć je wyrobione.

Do jazdy po Abu Dhabi polecam zainstalować sobie na telefonie aplikację Waze. Nie gubi się i daje bardzo dokładne wytyczne co do pasa, który trzeba zająć. Tutaj w niektórych miejscach jest ich nawet 6, więc to istotne.

Czy warto jeździć autem po Abu Dhabi? Jeśli weźmiemy pod uwagę koszty, to nie była jakaś wielka oszczędność, bo wyszło nam, że za taksówki byśmy zapłacili około 1000 zł, przy czym auto wyszło 750 zł z paliwem, ale jednak wypożyczalnia zajęła 3 tysiące na karcie. Gdybyśmy mieli te same trasy pokonywać komunikacją miejską, stracilibyśmy kilka godzin z naszego pobytu. Ja polecam dwie opcje: własne auto albo dojazdy taksówką.

Ważna informacja, której nie znalazłem (przynajmniej nie tak jednoznacznie) w sieci przed przylotem do Abu Dhabi – parkingi:

  • Właściwie wszystkie na „mieście” są płatne. Możesz stawać na parkingach oznaczonych na biało-turkusowo lub czarno-turkusowo. Czarno-niebieskie miejsca parkingowe są standardowe i koszt postoju to 2 AED za godzinę, natomiast 15 AED płacisz za całodobowy parking tego typu. Natomiast biało-niebieskie parkingi są parkingami premium w systemie Mawaqif i kosztują 3 AED za godzinę. Możesz na nich stać maksymalnie 4 godziny. Niebieskie krawężniki oznaczają miejsca dla mieszkańców, obywateli Emiratów i tu nie stawaj, jeśli nie chcesz dostać mandatu za złe parkowanie. Parkingi są płatne od poniedziałku do soboty w godzinach od 8 rano do północy.
  • Na oznaczonych żółto liniach nigdy nie stawaj – to zakazane.
  • Płacisz za parkowanie w parkomatach ustawionych w widocznych miejscach przy parkingach. Są do tego także aplikacje na telefon, ale my nie korzystaliśmy z tego.

Osobiście przez cały tydzień pobytu w ogóle nie zapłaciliśmy za parking – ani razu, serio. Po pierwsze, a budynku, gdzie mieliśmy apartament, mieliśmy też bezpłatne miejsce parkingowe pod ziemią. Dostaliśmy kartę, żeby otwierać szlaban przy wjeździe. Do tego właściciel pozwolił nam także po wykwaterowaniu zostawić tam auto do czasu wyjazdu na lotnisko.

Po drugie – przy wszystkich atrakcjach, przy których byliśmy, były bezpłatne parkingi:

  • przy meczecie – byliśmy tam w niedzielę, to i tak byłyby bezpłatne, ale w centrum handlowym, przez które się wchodzi, parkingi są bezpłatne – patrz tylko, czy stajesz na odpowiednim (kolory);
  • przy pałacu prezydenckim – duże parkingi pod gołym niebem są bezpłatne;
  • przy hotelu Emirates Palace – bezpłatne, wystarczy zapytać pracowników, gdzie masz stanąć;
  • przy Luwrze i TeamLab – bezpłatne;
  • przy Yas Mall – bezpłatne, tak samo jak przy evencie Stranger Things;
  • przy Observation Deck – tutaj naszukaliśmy się w sieci, gdzie stanąć i nic konkretnego nie było. A okazało się, że wystarczy wjechać pod wieże Conrad (hotel) i tam oddajesz kluczyki pracownikowi, który sam parkuje – możesz mu dać napiwek, ale nie jest to obligatoryjne;
  • przy Heitage Village i Marina Mall – owszem, znów bezpłatne parkingi.

W sieci możecie wyczytać wiele głupot o tym, jakimi kierowcami są emiratczycy. Np. że piesi nie mają znaczenia. Tymczasem na pasach kierowcy zatrzymują się jak w Polsce. Poza tym jeżdżą naprawdę przepisowo – nie mają większego wyboru przy takim monitoringu i wysokich karach. Nam się jeździło wygodnie i nie mieliśmy żadnych problemów. Gdybym miał ponownie decydować, znowu wybrałbym auto.

Jak zapewnić sobie internet w telefonie w Abu Dhabi?

Prawdopodobnie skorzystaliśmy z najlepszej możliwej opcji – HolyFly, czyli karty eSim. Zapłaciliśmy za 8 dni 116 zł bez limitu transferu. Następnie internet dzieliliśmy między 5 urządzeń. Działał bez problemów.

Kup internet w Holafly online

Najpierw sprawdźcie, czy Wasz telefon obsługuje eSim. Zrobicie to na stronie HolyFly. Następnie kupujecie odpowiedni pakiet. Dostaniecie wiadomość z kodem QR. Odczytajcie go – 2 kliknięcia i gotowe. Tylko sprawdźcie, czy macie włączony roaming międzynarodowy, inaczej nie będzie działać. My długo kombinowaliśmy, zanim tę prostą rzecz odkryliśmy.

Uwaga: jeśli chcecie rozmawiać z Polską przez komunikator, zainstalujcie aplikację Botim. Przez Messengera i Whatsup się nie połączycie z wideo i dźwiękiem. Możecie kombinować z programem typu VPN, ale jednak łatwiej to załatwicie Botimem.

Czy w Abu Dhabi można kupić alkohol?

Tak, bez problemów. W pobliżu mieliśmy pod hotelem Onyx taki sklep. Wódka kosztowała… od 15 zł 😉 Wszystkie alkohole tańsze niż w Polsce. Są to sklepy dla turystów. Co ciekawe, w Dubaju wymagano do zakupu alkoholu paszportu. Tutaj o nic nas nie pytano.

20 lutego – 1 dzień

Dotarliśmy na miejsce 19 lutego, ale tak naprawdę zrobiliśmy zakupy i to było wszystko+++++++++++++. 20 lutego stał pod znakiem plażowania i przejścia na nowy czas 3 godziny do przodu. Droga na plażę trwa około 10-12 minut – darmowa jest część plaży rodzinnej. Na miejscu nie ma leżaków, ale to za jest wielu ratowników. Można powiedzieć, że tych ratowników było niewiele mniej niż… turystów na plaży. Plaża piękna, piaszczysta (piasek przywieziony), woda turkusowa. I co ważne – pod koniec lutego jest na tyle ciepło, że można było się spokojnie kąpać. Przy plaży darmowe WC i prysznice. Na samej plaży boisko do piłki nożnej.

Ciekawostka: na plaży obowiązuje wiele zakazów, a w tym zakaz fotografowania aparatem, ale… telefonem już można. I rzeczywiście ratownik kazał schować aparat.

Corniche Beach to jedno z tych miejsc w Abu Dhabi, gdzie naprawdę czuć nadmorski klimat miasta. Długi, malowniczy bulwar ciągnie się  przez około 8 kilometrów. Spacerując wzdłuż Corniche można podziwiać piękną panoramę Abu Dhabi: z jednej strony turkusowe wody Zatoki Perskiej, z drugiej imponujące wieżowce. Wzdłuż bulwaru rozciągają się zielone tereny parkowe z palmami i zadbanymi trawnikami, idealne na piknik, czytanie książki albo po prostu odpoczynek od miejskiego zgiełku. Są tu też ścieżki rowerowe, trasy biegowe i długie promenady spacerowe, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Ciekawostką jest fakt, że cały ten teren został w dużej mierze odzyskany z morza – piasek przywieziono specjalnie, aby stworzyć idealne miejskie wybrzeże.

Pierwszy obiad zjedliśmy w Sajwaj Express, blisko naszego miejsca noclegowego. Obiad na 5 osób z napojami kosztował nas… 160 zł.

Wieczorem pospacerowaliśmy po okolicy i zrobiliśmy większe zakupy. Wokół działa kilka supermarketów – najtańszym z nich jest VIVA. Nie ma potrzeby jazdy do sklepu autem. To dosłownie 3 minuty pieszo.

21 lutego – drugi dzień

Dzień zaczęliśmy od basenu na dachu naszego hotelu. O 15.30 miał nas odebrać kierowca, który zabrał nas na pustynię. Wycieczka kupiona w Two Continents (cena 983 zł za 5 osób) – odbiór spod hotelu. W cenie miał być obiad, więc zjedliśmy tylko po kilka kawałków pizzy przed wyjściem. Odwiedziliśmy kolejny lokal w pobliżu naszego noclegu. Tym razem była to Pizza Domino`s. Za 3 małe pizze mające 20 cm zapłaciliśmy 48 zł wraz z napojami.

O 15. 30 kierowca odebrał nas spod noclegu. Pojechaliśmy na pustynię Al Khatim. To fragment Rub’ al Khali (Pustej Ćwiartki), największej piaszczystej pustyni świata. Tutaj kręcono „Gwiezdne Wojny” i „Diunę”. Kierowca spuszcza powietrze z opon i następnie dosłownie płynie się po wydmach. Wrażenia niesamowite. Ma się poczucie, że za chwilę auto będzie koziołkować, ale oczywiście nic takiego się nie działo. Imponujące umiejętności kierowcy 😉

Następnie zawieziono nas na farmę wielbłądów, a dalej do miejsca, gdzie można było na nich pojeździć w cenie, pozjeżdżać z wydm na desce snowboardowej i odbywały się tam różne pokazy. Po zachodzie słońca mieliśmy bogaty obiad w formie bufetu. Co ciekawe, na miejscu sprzedawali nawet alkohol. Napoje bezalkoholowe były nielimitowane, a alkoholowe dodatkowo płatne. Do miejsca noclegowego odwieziono nas po godzinie 21. Uważam, że wycieczka była warta swojej ceny. Można było zrobić piękne zdjęcia przy zachodzie słońca.

22 lutego – trzeci dzień

Rano wybraliśmy się do słynnego meczetu – Szejka Zayeda. Bilety są darmowe – można je zaklepać online albo pobrać na miejscu. Mieliśmy na określoną godzinę, ale i tak mogliśmy wejść wcześniej. Przy meczecie znajduje się ogromny i darmowy parking.

Meczet Sheikh Zayed w Abu Dhabi to jedno z tych miejsc, które naprawdę robią ogromne wrażenie – nawet jeśli widzieliście już setki zdjęć w internecie. Świątynia jest jednym z największych meczetów na świecie i zajmuje powierzchnię ponad 12 hektarów. Już z daleka widać cztery smukłe minarety sięgające 107 metrów wysokości oraz ogromną centralną kopułę o średnicy 32 metrów i wysokości 85 metrów. Cały kompleks został wykonany z białego marmuru sprowadzanego z Grecji i Macedonii, który w słońcu dosłownie lśni i nadaje budowli charakterystyczny, niemal bajkowy wygląd.

Wnętrze meczetu zachwyca jeszcze bardziej. Znajduje się tu największy na świecie ręcznie tkany dywan, który zajmuje ponad 5600 m² powierzchni i waży około 35 ton. Nad jego powstaniem pracowało aż 1200 irańskich rzemieślników przez blisko dwa lata, tworząc wzór złożony z ponad 2,2 miliarda węzłów. Nad głowami zwiedzających wiszą ogromne żyrandole wykonane z kryształów Swarovskiego i stali pokrytej 24-karatowym złotem – największy z nich ma aż 10 metrów średnicy i 15 metrów wysokości.

Budowa meczetu była inicjatywą założyciela Zjednoczonych Emiratów Arabskich, szejka Zayeda bin Sultan Al Nahyana. Jego marzeniem było stworzenie miejsca, które połączy różne style architektury świata islamskiego – od Persji, przez Indie, aż po klasyczne formy arabskie. I rzeczywiście widać to na każdym kroku: kopuły inspirowane są architekturą indyjską, minarety nawiązują do stylu północnoafrykańskiego, a całość tworzy niezwykle harmonijną i elegancką kompozycję.

Na dziedzińcu i wokół głównej sali modlitw znajduje się ponad 1000 marmurowych kolumn ozdobionych półszlachetnymi kamieniami, takimi jak lapis lazuli, ametyst czy masa perłowa. Całość otaczają baseny i fontanny, które nie tylko dodają miejscu uroku, ale mają też symboliczne znaczenie – w islamie woda jest znakiem oczyszczenia. Ciekawostką jest również system oświetlenia meczetu, który zmienia kolor w zależności od faz księżyca – od jasnej bieli podczas pełni po delikatne odcienie niebieskiego w innych fazach.

Meczet może pomieścić jednocześnie ponad 40 tysięcy osób i jest jednym z nielicznych tak dużych meczetów na świecie, który jest otwarty także dla turystów i osób innych wyznań. Dzięki temu stał się nie tylko miejscem modlitwy, ale także symbolem dialogu między kulturami i jednym z najważniejszych punktów na mapie Abu Dhabi.

Należy pamiętać o odpowiednim ubiorze – w meczecie wszyscy tego bardzo pilnują. Już na bramkach, gdzie prześwietlają bagaż i Ciebie mówią, jeśli ktoś jest źle ubrany. Przy meczecie nie ma wypożyczalni abai, ale jeśli ktoś ma taką potrzebę, można ją kupić w cenie od 45 AED – damską lub męską, choć najtańsze nie są jakieś okazałe. Za 100 AED wzwyż kupisz już coś całkiem fajnego. My byliśmy dobrze przygotowani na zwiedzanie meczetu – kobiety muszą mieć zakryte wszystko – od kostek do nadgarstków, a także włosy. Mężczyźni – kolana i koszulka z krótkim rękawkiem wystarczy – choć my byliśmy po prostu w długich spodniach.

Zwiedzanie zajęło około 2 godziny. Po powrocie zamówiliśmy obiad do pokoju. Polecam zainstalować sobie aplikację Careem. Tam można zamówić nie tylko jedzenie, ale również taksówki, a nawet zrobić zakupy. Co ważne – wszystko działa bardzo płynnie, szybko, a w razie opóźnień możecie nawet dostać zwrot kasy. Do tego jest wiele promocji i rabatów. W Abu Dhabi macie mnóstwo lokali, które nie prowadzą standardowej restauracji, a jedynie na dowóz/wynosi. Zamówiliśmy z lokalu poniżej kurczaka w różnym wydaniu. Może opinia nie jest idealna, ale wszystko było naprawdę pyszne. Obiady dla 5 osób kosztowały nas 150 zł.

Następnie wróciliśmy pod meczet wieczorem. Wahat Al Karama (Oaza Godności) znajduje się dokładnie naprzeciwko meczetu (po drugiej stronie ulicy). Jest tam płytki basen, w którym meczet odbija się jak w lustrze. Stamtąd zrobicie najlepsze zdjęcia. To pomnik poległych żołnierzy. Widok robi wrażenie. Uwaga! To także miejsce kultu, dlatego obowiązują skromne ubrania – kobiety zakryte ramiona i kolana.

23 lutego – czwarty dzień

W tym dniu zaliczyliśmy kilka miejscówek. Na początek rano Qasr Al Watan, czyli Pałac Prezydencki. Jadąc autem, kierujcie się na Visitor Centre. Tam jest darmowy parking. Zostawiacie auto i wsiadacie do darmowego autobusu, który wiezie Was pod same wrota pałacu. Polecam wizytę rano, gdyż nie jest jeszcze tak tłoczno. Autobus zawozi na miejsce, a po zakończeniu zwiedzania wracacie, kiedy chcecie. Pałac jest imponujący i na nas zrobił większe wrażenie niż meczet. Atrakcja według nas na 2-3 godziny.

Bilety do Qasr Al Watan kosztowały 216,88 zł (dorosły 54 zł). A kupowaliśmy tutaj: https://twocontinents.com/pl/moje-zamowienie

Od razu po wizycie w pałacu pojechaliśmy zobaczyć, jak wygląda od środka Emirates Palace – luksusowy hotel. Możemy wejść do lobby i ogrodów za darmo (o ile nie ma delegacji). Przy wjeździe powiedzcie np. że idziecie do kafeterii. Tam chodzi mnóstwo turystów, a samochód możecie zostawić na bezpłatnym, krytym parkingu.

Trzecią atrakcją tego dnia było Observation Deck (74. piętro): Wieże Etihad Towers. To tutaj w filmie „Szybcy i Wściekli 7” auto przelatywało między budynkami. W cenie biletu mieliśmy kawę i ciastko. Piękny widok na wszystkie największe atrakcje w mieście. Wjeżdżacie na parking (pytajcie pracowników, gdzie macie się kierować). Przy wejściu do budynku przekażecie kluczyki pracownikowi, który odprowadzi auto na parking. Dostaniecie kartę do podbicia na górze i oddajecie ją przy odbiorze auta. Dzięki temu macie to za darmo.

Observatotion Deck 300 – 74 piętro – z kawą i ciastkiem – 370,86 , od dorosłego 82 zl. Zamawialiśmy tutaj:  https://www.booking.com/attractions/ae/pr6ax7xtexdj-etihad-towers-observation-deck-at-300-admission.pl.html?date=2026-02-23&timeslot=ATS-PR6aX7xteXdJ-202602231700-nullnull&aid=356980&label=mkt123sc-8cfb60d9-cdbf-448e-9002-725f7cc0cbb9&ufi=-782066

24 lutego – piąty dzień

Na ten dzień zaplanowaliśmy dwie atrakcje, w tym jedną, która okazała się najdroższą. Obie znajdują się w tej samej okolicy, więc postanowiliśmy je zaliczyć na raz. W jedną stronę jechaliśmy autem około 20 minut. Zaczęliśmy od Luwru, który kosztował nas tylko 149 zł (dzieci do 18. roku życia wchodzą bezpłatnie). Kolejną atrakcją był TeamLab, czyli interaktywna sztuka cyfrowa, która reaguje na ruch i dotyk. Na atrakcję poświęciliśmy ponad 2 godziny.

Luwr w Abu Dhabi to jedno z tych miejsc, które naprawdę warto wpisać na listę atrakcji podczas wizyty w Emiratach. Muzeum zostało otwarte w 2017 roku i jest pierwszą międzynarodową filią słynnego paryskiego Luwru. Już sama architektura robi ogromne wrażenie. Najbardziej charakterystycznym elementem budynku jest ogromna kopuła o średnicy około 180 metrów, która waży… tyle co Wieża Eiffla, czyli około 7500 ton. Składa się ona z aż 7850 metalowych „gwiazd”, przez które do środka wpadają promienie słońca, tworząc niezwykły efekt nazywany „deszczem światła”. Spacerując pod kopułą ma się wrażenie, jakby światło przenikało przez liście palm w oazie.

Projekt muzeum stworzył znany francuski architekt Jean Nouvel, który inspirował się tradycyjną arabską architekturą – szczególnie medynami i soukami, gdzie wąskie uliczki i zadaszenia chronią przed słońcem. Co ciekawe, ogromna kopuła nie jest tylko elementem dekoracyjnym – pomaga również naturalnie chłodzić przestrzeń muzeum, co w gorącym klimacie Abu Dhabi ma ogromne znaczenie.

Luwr w Abu Dhabi jest nazywany muzeum uniwersalnym, ponieważ jego kolekcja łączy sztukę z różnych kultur i epok. W jednym miejscu można zobaczyć dzieła od starożytnych cywilizacji, przez sztukę islamską i renesansową, aż po współczesne instalacje artystyczne. Ideą muzeum jest pokazanie, jak różne kultury – zarówno wschodu, jak i zachodu – wzajemnie na siebie wpływały na przestrzeni wieków. To właśnie dlatego jest to pierwsze takie uniwersalne muzeum w świecie arabskim.

Sam budynek stoi na wodzie, co sprawia wrażenie, jakby całe muzeum unosiło się na powierzchni Zatoki Perskiej. W środku znajduje się ponad 600 dzieł sztuki, z czego część została wypożyczona z francuskich muzeów w ramach współpracy między Francją a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Wśród prezentowanych tu dzieł pojawiały się również prawdziwe perełki światowej sztuki – między innymi słynny obraz „Salvator Mundi” przypisywany Leonardowi da Vinci.

Podczas naszej wizyty spędziliśmy w muzeum około 2,5 godziny i był to naprawdę dobrze wykorzystany czas. Warto też wiedzieć, że przy Luwrze znajduje się duży, darmowy i zadaszony parking, co w Abu Dhabi jest bardzo wygodnym rozwiązaniem dla osób podróżujących samochodem.

Po tym poszliśmy pieszo do TeamLab. Płaciliśmy 148,23 zł dorosły, 77 zł dziecko – rezerwacja booking 676 zł: https://www.booking.com/attractions/ticket.pl.html?adplat=www-gttd-option-attractions-product&date=2026-02-24&timeslot=ATS-PRPvqEfMeOZM-202602241100-nullnull&aid=2421090&label=lgpl-PL_crPLN_sfsearch_fnnav_piPRPvqEfMeOZM_oiOFnlJD85LE7W_sc&order_uuid=c4d69ac4-c05f-4ca1-a0f0-4c18d7b30b91

Jeśli lubicie miejsca, które trudno jednoznacznie nazwać muzeum, galerią czy atrakcją turystyczną, to teamLab Phenomena w Abu Dhabi będzie czymś naprawdę wyjątkowym. To ogromna, immersyjna przestrzeń artystyczna, w której sztuka łączy się z technologią, światłem i ruchem odwiedzających. Zamiast oglądać obrazy na ścianach, tutaj… wchodzi się do środka dzieła sztuki.

TeamLab znajduje się w Saadiyat Cultural District, tej samej dzielnicy, w której stoi Luwr Abu Dhabi i gdzie powstają kolejne wielkie instytucje kultury. Cały kompleks zajmuje około 17 000 m², a jego instalacje reagują na ruch ludzi, zmieniają się w czasie rzeczywistym i tworzą zupełnie inne wrażenia przy każdej wizycie.

W środku można spotkać cyfrowe motyle, świetlne chmury, ogromne projekcje czy instalacje z lustrami i światłem. Niektóre przestrzenie są spokojne i niemal medytacyjne, inne bardziej dynamiczne i zabawne. Sztuka w teamLab jest zaprojektowana tak, aby angażować wszystkie zmysły – nie tylko wzrok, ale też dźwięk, dotyk, a czasem nawet zapach.

Co ciekawe, za projektem stoi japoński kolektyw teamLab – grupa artystów, programistów, inżynierów i architektów, którzy tworzą na styku sztuki, nauki i technologii. Ich instalacje można zobaczyć w różnych miejscach świata, ale przestrzeń w Abu Dhabi została zaprojektowana specjalnie dla tego miejsca i jest unikalna.

To zdecydowanie nie jest muzeum, które „odhacza się” w godzinę. Wiele osób spędza tu około 2–3 godzin, przechodząc między kolejnymi instalacjami, wracając do ulubionych przestrzeni i robiąc mnóstwo zdjęć. To jedno z tych miejsc, gdzie najlepiej po prostu zwolnić tempo i dać się wciągnąć w świat światła, kolorów i dźwięków.

Obiad zjedliśmy w okolicy naszego miejsca noclegowego w egipskiej restauracji. Za bardz0 dobre jedzenie z napojami zapłaciliśmy 160 zł za 5 osób.

Wieczorem pojechaliśmy ponownie do pałacu na pokaz świateł. Uwaga: na miejscu trzeba być najpóźniej o 18:15 i lepiej kupić bilety online. Fajna atrakcja na kilkanaście minut, która robi wrażenie. Prezentowana jest historia ZEA. Bilety kosztowały nas 25 AED za osobę dorosłą i 12 AED za dziecko, a kupowaliśmy je na stronie: https://www.qasralwatan.ae/en/tickets/palace-in-motion-ticket.

25 lutego – Heritage Village, Marina

Dzień zaczęliśmy od Heritage Village, aby zobaczyć, jak wyglądała emiracka wioska przed czasami ropy naftowej. To była raczej strata czasu, gdyż 90% obiektu było w remoncie. Na szczęście atrakcja całkowicie darmowa. Z plaży przy wiosce mieliśmy genialny widok na wieżowce. Obok przeszliśmy się na Abu Dhabi Breakwater, czyli falochron z widokiem na miasto. Przy atrakcjach są darmowe parkingi. Wieczorem wybraliśmy się również do Marina Mall, a poza tym to był dzień z plażowaniem.

Obiad zjedliśmy w tej samej, egipskiej restauracji, co ostatnio. Jako że porcje były dla nas zbyt duże, zamówiliśmy mniejszą ilość jedzenia i zapłaciliśmy około 100 zł za wszystko.

26 lutego – powrót do domu

Ostatni dzień stał pod znakiem wypoczynku na plaży i powrotu do domu, ale znaleźliśmy też czas na dodatkową atrakcję. Właściciel naszego mieszkania pozwolił nam zostawić auto w garażu do naszego wyjazdu. Wykwaterowanie mieliśmy do 11. Odjechaliśmy z budynku po 15. Kierowaliśmy się w stronę lotniska, ale po drodze zaliczyliśmy jeszcze jedną atrakcję – Yas Marina i Yas Mall. Pierwsza miejscówka na typowy spacerek, a druga to potężne centrum handlowe.

Cześć z nas zaliczyła Stranger Things Experience. To interaktywna atrakcja rozrywkowa inspirowana serialem Stranger Things. To coś w rodzaju połączenia teatru, escape roomu i wystawy tematycznej, gdzie uczestnicy wchodzą do świata z serialu i biorą udział w historii. Niestety, to atrakcja limitowana czasowo – kończyła się z dniem 1 marca 2026, a i tak była przedłużona o dwa tygodnie, bo pierwotnie była do połowy lutego. Na szczęście, udało nam się załapać. Chociaż to na pewno nie jest atrakcja dla małych dzieci, a poza tym – jest po angielsku. Na miejscu darmowy parking.

Stranger Things Experience kosztowało nas 170 AED zł, a atrakcję kupowaliśmy tutaj: https://strangerthings-experience.com/abu-dhabi/.

Stąd na lotnisko mieliśmy 15 minut drogi. Wcześniej miła niespodzianka – uzupełnienie baku do pełna przed zwrotem samochodu kosztowało nas… 57 zł za cały tydzień jazdy. Może nie narobiliśmy wiele kilometrów, ale i tak brzmi trochę śmiesznie 😉

Miejsce zwrotu aut jest dobrze oznaczone – patrzcie na górne znaki i dopytujcie pracowników po drodze. My się trochę pokręciliśmy. Jeden zły skręt i czasowo 15 minut w plecy 😉

Jak widzicie, mieliśmy ogromne szczęście. W Katowicach wylądowaliśmy po 3 rano w piątek 27 lutego. 28 lutego rozpoczęły się ataki na Iran.

Zbiorcze porady na wyjazd do Abu Dhabi

Zebrałem kilka moim zdaniem ważnych porad dla planujących wyjazd:

  • Jazda po Abu Dhabi nie jest trudna, kierowcy jeżdżą bardzo przepisowo i nie warto łamać zasad. Mandaty są bardzo wysokie. Zamiast Google Maps korzystajcie z aplikacji Waze. Łatwiej się z nią jeździ po mieście.
  • Żywienie się w restauracjach, o ile wybieracie je po wcześniejszej weryfikacji, jest naprawdę tanie. Jedliśmy w różnych lokalach i zapłaciliśmy maksymalnie 160 zł za 5 osób z napojami. Ale oczywiście nie były to żadne ekskluzywne lokale.
  • Ogólnie ceny w Abu Dhabi są niższe niż w polskich miastach, ale za niektóre produkty zapłacicie więcej np. za nabiał. Tańszy jest… alkohol. Co ciekawe w sklepach widzieliśmy np. mrożonki polskiej firmy Hortex w cenie dwa razy niższej niż w Polsce.
  • Parkingi przy wszystkich atrakcjach, gdzie byliśmy, były bezpłatne i łatwo dostępne.

Ile kosztowały nas wakacje na własną rękę w Abu Dhabi?

2 lata wcześniej byliśmy w Dubaju z biurem podróży. Podczas naszego wyjazdu do Abu Dhabi mieliśmy w zasadzie wszystko lepsze, auto na cały pobyt, ogromne mieszkanie blisko plaży i wydaliśmy łącznie o ponad 6 tys. mniej. Całe wakacje kosztowały nas 15 870 zł na 5 osób.

 

WYDATEK KOSZT
Wypożyczenie samochodu 683,29 zł
Ubezpieczenie 332 zł
Nocleg 3920 zł
Internet w telefonach (esim) 116 zł
Paliwo 58 zł
Jedzenie i inne wydatki 1832,22 zł
Wejściówki do atrakcji i wycieczka pustynne safari 2667,49 zł
Loty 6261 zł
SUMA 15 870 zł

Szymon Machniewski

About Author

Od ponad 20 lat podróżuję po świecie z biurami podróży i na własną rękę. Dzielę się doświadczeniami.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Może Cię zainteresować również:

Na własną rękę

Wiedeń na własną rękę – bez biura podróży. Plan zwiedzania na 2 dni. Wiedeń na weekend.

Opublikowano: 2026-01-27Ostatnia aktualizacja: 2026-01-29We wrześniu 2022 roku wybraliśmy się do Wiednia. To była wycieczka na niecałe dwie doby. Dojechaliśmy w
Na własną rękę

Malta na własną rękę

Opublikowano: 2026-03-09Ostatnia aktualizacja: 2026-03-11W październiku 2024 roku po raz pierwszy wybrałem się na Maltę. Był to wyjazd w całości organizowany
0
Would love your thoughts, please comment.x